25

cze

Nowe MKIV od GW – świetna wiadomość… i trochę szkoda

Nowe MKIV od GW – świetna wiadomość… i trochę szkoda

Games Workshop pokazało nowe plastikowe pancerze MKIV “Maximus” do Horus Heresy. Najważniejsza wiadomość? Wreszcie zostały zaprojektowane tak, aby były w pełni kompatybilne z całą rodziną plastikowych zestawów uzbrojenia i upgrade’ów.

I tu pojawia się klasyczne…

Dobrze? Dobrze!

Bo oznacza to znacznie łatwiejsze mieszanie zestawów. Chcesz zrobić Veteran Tactical Squad? Proszę bardzo. Tactical Support Squad z plazmami, meltami albo volkite? Żaden problem. Heavy Support, Despoilers, Command Squad czy Assault Marines – wszystko ma być budowane na tej samej platformie bez kombinowania z piłowaniem i dopasowywaniem ramion. GW ewidentnie poszło w stronę pełnej modułowości.

Jeżeli kompletujecie już swoje armie Herezji, koniecznie zajrzyjcie do naszych kategorii z pancerzami:

…bo od teraz będzie je można mieszać jeszcze wygodniej.

Źle? Też trochę źle.

Stare zestawy miały swój charakter. MKIV z Betrayal at Calth różniły się od MKIII, MKVI czy nowych zestawów nie tylko pancerzem, ale również pozami, sposobem projektowania ramek i ogólnym stylem modeli. Każdy box miał własną osobowość. Teraz każdy ma to samo Upgrade Sprue.

Nowe podejście GW oznacza większą uniwersalność, ale jednocześnie trochę mniejszą różnorodność. Jeżeli wszystkie kolejne zestawy będą korzystały z tych samych proporcji, tych samych połączeń i podobnego układu elementów, z czasem granice między nimi zaczną się zacierać.

Dla graczy to ogromna wygoda.

Dla kolekcjonerów starych plastików… odrobina nostalgii.

Stare MKIV z Calth jeszcze u nas są

Na szczęście na Łupowisku zostało jeszcze trochę pierwszych plastikowych MKIV z Betrayal at Calth.

To już kawałek historii Horus Heresy i jednocześnie zestaw, którego charakter trudno będzie odtworzyć nowymi wypraskami.

Ale spokojnie — nowe MKIV również już zamówiliśmy. Gdy tylko pojawią się fizycznie, oczywiście trafią na Łupowisko w postaci pojedynczych bitsów.

Mały smaczek marketingowy

Na koniec coś, co pewnie zauważy tylko część z Was.

Czy tylko ja mam wrażenie, że Games Workshop zmieniło sposób prezentowania modeli na materiałach promocyjnych?

Jeszcze do niedawna plastiki wyglądały… jak plastiki. Teraz renderowane są w sposób bardzo przypominający dawne zdjęcia modeli żywicznych z Forge World. Więcej kontrastu, inna faktura powierzchni, mniej “plastikowego” wyglądu.

Przypadek? Nowy styl materiałów promocyjnych? A może sposób na jeszcze lepsze pokazanie detali nowych wyprasek?

Jestem ciekaw, czy też zwróciliście na to uwagę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related

Posts